Każdy świadomy otaczającego go świata człowiek poszukuje prawdy. Chcemy świadomie podejmować dobre decyzje. Chcemy rozumieć zdarzenia, ich przyczyny i skutki. Chcemy świadomie podejmować decyzje dotyczące nas i naszej przyszłości. W tym celu potrzebna nam jest informacja. W dzisiejszych czasach dostęp do informacji jest prostszy niż kiedykolwiek. Internet i rozwój technologiczny dały nam całkowicie nieograniczone możliwości w tym zakresie. W domu, w pracy, leżąc w łóżku, stojąc w kolejce, w wannie i w ubikacji. Wszędzie mamy dostęp do CAŁEJ wiedzy świata za jednym kliknięciem palca. Na telefonie, tablecie czy na komputerze. Nie można nie wspomnieć oczywiście również o klasycznych mediach: telewizji, radiu i gazetach
ALE
Przytłaczająca ilość informacji i jej nośników budują strukturę z której ciężko wybrać rzetelną i najbardziej aktualną. Produkcja postów, artykułów, relacji oraz ich różnorodność tworzą szum informacyjny, który daje wiele możliwości, aby informacje nas otaczające były narzędziem manipulacji. Przy czym podkreślmy jedną bardzo ważną rzecz. Całkowicie wszyscy jesteśmy na nią podatni. Bez wyjątku, czy nam się to podoba czy nie. Dlatego też musimy uzbroić się w narzędzia, które pomogą nam podejmować właściwe decyzje i samodzielnie wybierać to co ma na nas wpływ.
Żyjemy w czasach bardzo turbulętnych. Jest ciekawie, a wszystko wskazuje na to że będzie jeszcze ciekawiej. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, cały czas i szybko. Informacja dziś ważna, jutro okazuje się przestarzała lub wręcz niewłaściwa. Wojna w Ukrainie, wojna w Strefie Gazy, wiele nowych punktów zapalnych. Dla własnego bezpieczeństwa, z ciekawości lub by zwyczajnie być na bieżąco. Chcemy wiedzieć co się dzieje. Jednak wiele informacji okazuje się, nie pełne, nie właściwe, błędne lub kłamliwe czyli pojawia się dezinformacja. Siana świadomie przez wszystkie strony konfliktów. Strony za równo bezpośrednio zaangażowane, jak i pośrednio związane swoimi interesami. Schemat ten jednak dotyczy wszystkich aspektów życia. Nie tylko wojen. Jak zatem z tego szumu informacyjnego wyjść obronną ręką i nie dać się dezinformacji? Jak dotrzeć do prawdziwych i rzetelnych faktów, a nie generowanych przez farmy botów fake news-ów?
Przede wszystkim dezinformacja jest świadomym działaniem. Dąży ono wpływania na zachowanie, myślenie, działanie i podejmowane decyzje wybranych grup społecznych. Dezinformacja ma wywrzeć negatywny wpływ na te grupy.
Najczęstszym i głównym celem dezinformacji jest polaryzacja społeczeństw. Nastawianie poszczególnych grup społecznych przeciwko sobie. Podczas wyborów, podczas debat społecznych dotyczących trudnych tematów. Akcjami dezinformacyjnymi obejmowane są obie strony, którym podrzucane są np. wyrywane z kontekstu fakty, antagonizując je przeciw sobie. Debata przybiera wtedy formę zwierzęcej szczekaniny zamiast konkretnej rozmowy w celu znalezienia kompromisu.
Dezinformacja ma na celu również podsycanie lęków społecznych i podważenie zaufania do instytucji publicznych i państwowych. Sianie wszechobecnego strachu, poczucia chaosu i podsycanie ich pomaga w nastawianiu różnych grup społecznych przeciw sobie. Strach natomiast jest podatnym gruntem dla generowania podziałów i ich pogłębianiu.
Zantagonizowane i podzielone społeczeństwo jest wtedy łatwiejszym celem. Łatwiejszym do manipulacji i dalszego osłabiania jego woli. Takie społeczeństwo zamiast się rozwijać gotuje się tylko w swoim kotle drepcząc w miejscu lub wręcz cofając się. Rządy w zantagonizowanych społeczeństwach podejmują decyzje chaotycznie opierając się na krótkoterminowych i populistycznych celach. Nie ma planu długoterminowego dającego możliwość prawdziwego rozwoju kraju. Nie ma woli do realizacji długoterminowych projektów, a projekty podjęte przez poprzedników są przerywane. Działania skupiają się na szukaniu winnych złym działaniom oraz określaniu kto i za co jest odpowiedzialny. Społeczeństwo zmęczone takim trybem antagonizuje się bardziej. Zadowala się rzucanymi doraźnie kolejnymi programami socjalnymi nie myśląc nawet o przyszłości. Osłabione w ten sposób społeczeństwo jest łatwym celem za równo manipulacji jak i łatwe do wykorzystania.
Dezinformacja często przybiera formę ordynarnego fake news-a. Czyli zwykłego kłamstwa. Sztucznie wygenerowanego zdarzenia np. o tym, że ktoś coś zrobił czy powiedział.
Najczęściej jednak dezinformacja jest w mniejszym lub większym stopniu manipulacją prawdziwych faktów. Podawanych jako wyrwane z kontekstu lub w zmienionym kontekście. Można spotkać się z niepełną informacją lub z informacją z dopisanym wyssanym z palca komentarzem, którego ciężko odróżnić od rzeczywistego faktu. Czasem autor artykułu manipuluje faktem okraszając go emocjonalnym opisem używając języka mającego nastawić nas odpowiednio do przekazywanej informacji.
Czasem można spotkać się również ze zmanipulowanymi zdjęciami i filmami. Manipulacja przybiera wtedy formę ingerencji w zdjęcie i film poprzez ich edycje w programach graficznych. Czasem wykorzystuje się obraz jako nośnik prawdziwej informacji z dopisanym fałszywym lub zmanipulowanym komentarzem. Czasem komentarz lub nagłówek są prawdziwe, a zdjęcie ma nacechować odpowiednimi emocjami odbiorcę. Często jednak jest to połączenie wszystkiego.
W odróżnieniu od świadomej dezinformacji, misinformacja jest nieświadoma. Nie ma nacechowania negatywnego, ani nie ma na celu świadomej manipulacji. Jest przekazywaniem w dobrej wierze faktów, które w rzeczywistości są niepełne, nieprawdziwe lub zmanipulowane. Zdarza się to często, nawet renomowanym mediom.
Dzieje się tak w wyniku pomyłki, błędnej interpretacji intencji, błędnego łączenia faktów, pośpiechu, lub błędnego tłumaczenia zagranicznych źródeł informacji. Czasem wynika to z bezkrytycznego i pośpiesznego powielania artykułów.
Misinformacja niestety mimo dobrych chęci w rezultacie powiela efekt dezinformacji. Jednak warto rozróżnić te dwa pojęcia, gdyż dobry dziennikarz zawsze z misinformacji może się wycofać. Sprostuje artykuł, przyzna się do błędu, usunie swój błąd. Misinformację powielamy także my, zwykli użytkownicy portali społecznościowych. Udostępniamy lub lajkujemy artykuły, które się nam podobają, a które niestety są nieprawdziwe.
W dobie mediów społecznościowych Facebook-a, X-a (dawny Tweeter), czy Instagrama rozprzestrzenianie dezinformacji jest łatwe. Farmy trolli, czyli prywatne firmy generujące wiele fałszywych kont (na potrzeby np. rosyjskich służb) w mediach społecznościowych tworzą i rozprzestrzeniają fake newsy. Jednocześnie dzięki dużej skali ich działalności, wykorzystują algorytmy tych mediów i są wstanie z automatu dotrzeć do większej liczby ludzi. Sztucznie poszerzając swoje zasięgi.
Farmy trolli tworzą fake newsy na swoich anonimowych portalach, potem rozprzestrzeniają je przez fałszywych użytkowników mediów społecznościowych. Inni fałszywi użytkownicy lajkują, linkują i udostępniają poszerzając zakres zasięgów. Dzięki temu algorytmy portali kierują tą informację do odbiorców właściwych. Niestety, często ci już prawdziwi użytkownicy wierząc w to, co bezkrytycznie przeczytali sami udostępniają te informacje dalej.
Oprócz farm trolli, które tworzą tzw. siatki sterowanych kont, które sztucznie generują reakcje na własne posty można w sieci zaobserwować zjawisko kupowania reakcji w komercyjnych firmach. Jednym kliknięciem można zdobyć w ten sposób 1000 lajków w dosłownie minutę i poszerzyć własne zasięg.
Dezinformacja opierająca się na rozprzestrzenianiu przez farmy trolli fake-ów czasami przybiera formę podszywania się pod prawdziwe osoby. Wtedy działając za pośrednictwem autorytetu tej osoby nieprawdziwa informacja dociera do szerszej publiczności.
Tworzone są również tzw. deep fake’i. Czyli fałszywe materiały wideo, które są fotomontażem bardzo trudnym lub nawet nie możliwym do odróżnienia od prawdziwego filmu. Łączone są ze sobą obrazy i dźwięki w taki sposób by film wydał się prawdziwy, ale w rzeczywistości przedstawiał nieprawdziwą sytuację.
Popularnym kanałem dezinformacji jest tworzenie i rozpowszechnianie teorii spiskowy. Są to połączone ze sobą prawdziwe i fałszywe fakty, które są w rzeczywistości nie możliwe lub bardzo trudne do sprawdzenia. Do połączenia tych dwóch dokładana jest interpretacja, która jest dopasowana do akurat potrzebnego efektu jaki ma wywrzeć przekaz.
Częstą formą działalności farm troli jest bardzo aktywne udzielanie się w rozmowach i komentarzach pod udostępnionymi informacjami. Jest to przestrzeń w której rozsiewane są plotki, interpretacje, linki do innych artykułów. Mają one na celu wywołania kłótni, podziałów i zwiększenia emocji związanych z tematem poruszonym w komentowanym artykule. Kłótni, która ma na celu tylko i wyłącznie antagonizowanie i nic więcej. Największą aktywność widać pod materiałami ważnymi dla opinii publicznej. Wojna, polityka itp. Trolle antagonizują wszystkie strony debaty.
Po pierwsze podkreślić należy, że każdy z nas jest podatny na dezinformację. Informacje mające na celu sterowanie naszymi emocjami, poczynaniami i decyzjami są wszech obecne. Nie ma przed tym ucieczki. Nawet najbardziej odporny ekspert. Czemu? Zwyczajnie nie da się wiedzieć i sprawdzić wszystkiego w jednej chwili. Potrzeba na to czasu. Dezinformacja lub misinformacja ma zatem miejsce na swoje działanie. Czyli wpływanie na decyzje, emocje i przemyślenia. Aż do czasu weryfikacji.
Nasza podatność często wynika ze zwykłych ludzkich słabości. Jesteśmy np. podatni na opinie i poglądy bliższe naszym. Stąd jesteśmy bardziej skłonni uwierzyć (bez sprawdzania) w informację potwierdzającą nasz punkt widzenia niż informację mu zaprzeczającą.
Większość z nas korzystając z Internetu szuka rzeczy, których nas interesują. Oczywiste. Niestety mało kto wie, że Google, facebook itd. śledzą co oglądamy i podkładają nam artykuły i wyniki wyszukiwań zgodne z naszymi preferencjami. Tak działają algorytmy wyszukiwania. Jednak powoduje to życie w tak zwanej bańce informacyjnej. W wyniku tego otaczani jesteśmy tylko informacjami, które nas interesują. Nasza perspektywa zatem zawęża się, a podatność na podpowiedzi zwiększa.
Bańka informacyjna zawęża nas nie tylko w naszym kręgu zainteresowań, ale też w kategorii wiekowej, czy grupie społecznej. Pamiętajmy, że algorytmy wyszukiwania wpisane w popularne przeglądarki „orientują się” z kim mają do czynienia. Zatem punkt widzenia innych grup wiekowych i społecznych jest nam obcy. Nasze przekonania i zainteresowania tym samym się zawężają. Ciężko nam być zatem bardziej otwartym na inne poglądy czy inny punkt widzenia, a efekt grupy potęguje i wzmacnia nasze opinie.
Szczególnie podatni na dezinformacje są zatem osoby z natury obdarzone skrajnymi poglądami jak również osoby bardziej dogmatyczne lub cechujące się fundamentalizmem religijnym.
Najważniejszym elementem obrony przed dezinformacją jest wiedza na jej temat. O tym czym jest i jak działa. Jakimi celami się kieruje i jakimi sposobami je osiąga. Pamiętając o tym i posiadając tą wiedzę trzymajmy się kilku łatwych (ale niekoniecznie prostych do wprowadzenia w życie) zasad.
MYŚL KRYTYCZNIE!
Nie przyjmuj każdej informacji za pewnik. Szczególnie takiej brzmiącej kontrowersyjnie. Nawet jeśli źródło z którego korzystasz jest źródłem któremu ufasz. Pomyłki zdarzają się wszystkim! Poczekaj, aż inne źródła podadzą tą informację. Może będzie podana w innym świetle lub z innego punktu widzenia. Ponadto każdą informację konfrontuj z własną wiedzą ogólną. Nie wierz bezkrytycznie we wszystko co się mówi. Oddzielaj fakty od komentarza autora. Autor może mieć swoje poglądy i uprzedzenia, które mogą być inne niż Twoje. Oceń, która część informacji jest faktem, a która komentarzem. Twój może być inny.
SPRAWDZAJ ŹRÓDŁA INFORMACJI
Sprawdzaj kto podaje informację i na kogo się powołuje. Dokładnie sprawdzaj nazwę źródła (zdarzają się próby podszywania pod znane media). Jeśli źródło nie wydaje ci się wiarygodne lub nie możesz o nim znaleźć informacji nie wierz w to co pisze i nie rozprzestrzeniaj tego.
NIE SPIESZ SIĘ
Poczekaj, aż informacja będzie potwierdzona przez różne źródła i takie którym ufasz. Nie rozprzestrzeniaj informacji nie sprawdzonych. Dziennikarzom zdarzają się błędy. Pośpiech wskazany jest tylko przy łapaniu much.
SZUKAJ I PYTAJ
Podchodź krytycznie do informacji. Zadawaj pytania i szukaj w sieci odpowiedzi. Jeśli masz wątpliwości co do treści przekazu – zadaj pytania pomocnicze. Sprawdź w sieci czy informacja i dane w niej przytaczane mają sens. Spytaj autora o źródło informacji jeśli go nie podał. Nie wierz automatycznie w informacje, które mają dużą ilość polubień lub udostępnień. To, że wszyscy w to wierzą nie znaczy że to prawda. Sprawdź na własną rękę. Pamiętaj, że polubienia można kupić.
WEŹ POD UWAGĘ WŁASNE EMOCJE
Zależnie od tego czy jesteś zdenerwowany, boisz się lub czujesz euforię inaczej odbierzesz informację. Bądź świadom swoich emocji. Jeśli są silne poczekaj aż trochę osłabną by z właściwym dystansem móc przemyśleć to czego się dowiedziałeś. Bez tego krytyczne myślenie będzie trudne lub wręcz niemożliwe. Szczególnie w tematach dla ciebie ważnych.
Najwięcej gołych faktów znajdziemy w publikacjach agencji prasowych. Za równo polskich jak i zagranicznych, z których większość gazet i portali powiela informacje dodając (lub nie) swoje komentarze.
Polskie:
- PAP – Polska Agencja Prasowa
- TAI – Telewizyjna Agencja Informacyjna
- KAI – Katolicka Agencja Informacyjna.
Zagraniczne:
- BBC News (Brytyjska)
- Reuters (Kanadyjska)
- Interfax (Rosyjska)
- AFP – Agence France-Presse (Francuska)
- UPI – Unitet Press International (Amerykańska)
- AP – Associated Press (Amerykańska)
Interfax w mojej ocenie przekaz ma zakłamany, jednak wynika to z moich osobistych uprzedzeń. Czytanie ich punktu widzenia ma jednak pewne plusy i daje niezaprzeczalnie szerszy obraz sytuacji.
Dobrym pomysłem jest również korzystanie z portali fact–checking -owych, których zadaniem jest dementowanie nieprawdziwych informacji. Regularne czytanie treści przez nich zamieszczanych pozwoli na skuteczną obronę. Należą do nich między innymi:
- Stowarzyszenie Demagog: demagog.org.pl
- Agencja AFP: sprawdzam.afp.com
- Konkret24: konkret24.tvn24.pl
- Wojownicy Klawiatury: wojownicyklawiatury.pl
- Fake Hunter Polskiej Agencji Prasowej: fakehunter.pap.pl
- Instytut Badawczy NASK
- Dezinformację rosyjską w UE dementuje portal euvsdisinfo.eu
Czytajmy, edukujmy się, poznajmy wszystkie punkty widzenia i wyrabiajmy WŁASNY. Akceptujmy innych i ich wizję świata. Mają do tego prawo tak jak my do naszej. Znajdujmy jednak sposoby świadomej komunikacji opartej na rzetelnej wiedzy. Jeśli nasz rozmówca ma inną wiedzę niż nasza. Podzielny się nią i wysłuchajmy. Bądźmy narodem odpornym na wpływy zewnętrzne. Bądźmy silni i niezależni.